Jak drzewiej bywało… Drukuj

Trzej bracia książęta Lech, Czech iJak drzewiej bywało… Rus wyruszyli ze swoich rodzinnych stron na poszukiwanie miejsca gdzie mogliby się osiedlić. Książętom i ich rodzinom towarzyszyły oddziały zbrojnych mężów. Pochód ludzi i wozów pełnych wszelkiego dobytku wędrował na północ przez wiele miesięcy. Bracia szukali spokojnej krainy gdzie gęste bory będą pełne zwierzyny, a czyste rzeki pełne ryb. Pewnego dnia gdy słońce chyliło się ku zachodowi orszak książęcy wjechał w prastary bór pełen wszelkiego zwierza.

Jechali już jakiś czas, a kraina zdawała się być nie zamieszkałą. Jak tu pięknie! Mógłbym tu zostać, zbudować dom i osiąść tu na zawsze – myślał Lech czując w nozdrzach żywiczny zapach potężnych sosen mieszający się z wonią polnych kwiatów. Wtem jego zadumę przerwał jakiś dziwny dźwięk. Pierwsze wozy z dobytkiem wyjechały z leśnej gęstwiny na wielką polanę na której rósł potężny, stary, rozłożysty dąb. Gałęzie olbrzymiego drzewa prawie dotykały ziemi. Szczęk broni, głosy ludzi i skrzypienie wyładowanych wozów obudziło coś wielkiego, co mieszkało w koronie rozłożystego dębu. Lech zatrzymał konia i zastygł w bezruchu nasłuchując. Rus zdjął łuk z pleców i wyciągnął strzały z kołczanu. Czech sięgnął po przytroczony do kulbaki miecz.

Co mieszkało w gałęziach tysiącletniego dębu? Dlaczego Lech postanowił osiedlić się wraz ze swoimi ludźmi właśnie tu? Dlaczego bracia poszli dalej? Dowiecie się przychodząc na zajęcia do Czytelni Naukowej Nr 1.

4 lipca 2017 roku w Czytelni Naukowej Nr 1 odbywały się zajęcia realizowane w ramach akcji Lato w Mieście 2017. W zajęciach uczestniczyli uczniowie z klas 3 i 4 ze Szkoły Podstawowej Nr 275 w Warszawie. Tematem spotkania były legendy polskie.

 

1
10
2
3
4
5
6
7
8
9
start1 stop1 bwd1 fwd1

 

 
 

IBUK Libra

DKK na Targówku

 

Dyskusje na temat...

   

Facebook

   

Instytucje

   

`